Spis treści
Dyskusja:2012
Dodaj tematBrakuje informacji, że rok 2012 ogłoszono rokiem ks. Piotra Skargi, Janusza Korczaka, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Szkoły z Pasją, Samorządności, Toruńskich Zabytków, bł. Matulewicza, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, Aktywności Osób Starszych...
2012 w fikcji
[edytuj kod]Akcja gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla dzieje się w 2012
Koniec świata
[edytuj kod]Może jednak należałoby dodać w "Zdarzeniach astronomicznych" datę 21.12.2012 jako szczególny układ planet bez dramatyzowania co to może oznaczać?
I jak to oznaczysz? Koniec Świata? Bzdura! Nic się nie powinno dopisywać!
Moim zdaniem można o tym napisać w art. en:2012 na WP:En jest wyważony opis (fragment)
- December 21 — The Mesoamerican Long Count calendar, notably used by the Maya civilization among others of pre-Columbian Mesoamerica, completes its thirteenth b'ak'tun cycle since the calendar's mythical starting point (equivalent to 3114 BC August 11 in the proleptic Gregorian calendar, according to the "GMT-correlation" JDN= 584283).[7] The Long Count b'ak'tun date of this starting point (13.0.0.0.0) is repeated, for the first time in a span of approximately 5,125 solar years. The significance of this period-ending to the pre-Columbian Maya themselves is unclear, and there is an incomplete inscription (Tortuguero Stela 6) that records this date. It is also to be found carved on the walls of the Temple of Inscriptions in Palenque, where it functions as a base date from which other dates are computed.[8] However, it is conjectured that this may represent in the Maya belief system a transition from the current Creation world into the next. The December solstice for 2012 also occurs on this day. Astronomically, the Earth is said to be aligned facing the center of the Milky Way behind the Sun on this date.
Kpjas ⇔ 08:30, 29 lis 2007 (CET)
Cóż, dopisek o końcu świata zrobimy 2013:/
Jeśli dożyjemy :-)
Hej ja mam pytanko czy Tytanic nie zatonal przypadkiem 12 lub 14 kwietnia?? A co do konca swiata to nie spieszy mi sie zeby go zobaczyc =]
Nie będzie to koniec świata, tylko według przepowiedni (nic innego nie zostaje) zmiana tego świata. Teoretycznie na lepszy, bez złą i tak dalej. Można to prosto określić także tak:
Planowane przejście z ery ryb do ery wodnika, przez wielu postrzegane jako koniec Chrześcijaństwa, którego symbolem są ryby, oraz początek epoki w której będzie panowało ogólne dobro
Tą końcówkę sugeruję zmienić, zabrakło mi weny.
edit: Istnieją naukowe dowody na to, że pod koniec 2012 (wg przepowiedni i domysłów związanych z kalendarzem Majów - 21 grudnia) nastąpi przebiegunowanie Ziemi. W konsekwencji tego diametralnie zmienią się właściwości atmosfery, zawiodą wszelkie urządzenia satelitarne i prawdopodobnie wyleją wszelkie zbiorniki wodne, nie wiadomo jednak na jak dużą skalę. Uważam, że warto - w oparciu na naukowe opracowania na ten temat - opisać problem w treści artykułu o roku 2012.
- Niestety z przykrością stwierdzam, że nic takiego się nie stanie. To wszystko są bzdury. Przebiegunowanie to kilkusetletni proces i zupełnie niegroźny dla życia. Polecam przebiegunowanie Ziemi. --Pozdrawiam - Wiggles007 @ 19:00, 25 sie 2010 (CEST)
edit2: Problem powinien być opisany w osobnym artykule. Pisząc o końcu świata czy o zmianach, o których kształcie i przebiegu nie jesteśmy do końca pewni robimy z siebie co najmniej wizjonerów. Przebiegunowanie Ziemi jest jak najbardziej prawdopodobne i możliwe. W 2006 roku zaobserwowano odwrotną plamę słoneczną, która wskazuje na fakt, że przy okazji najbliższego maksimum aktywności słonecznej (ok 2012-2013 roku) zajdą niespotykane dotąd zmiany i dojdzie do największej w historii aktywności słonecznej. Wszystko to wyjaśnia doskonale cały kalendarz Majów, kod Biblii i tego typu bzdety. Jeżeli ktokolwiek tysiące lat temu przewidział takie wydarzenie, pogratulować i medal wlepić. Fakt faktem takie wydarzenia z całą pewnością mogą mieć miejsce, nie znamy jednak szczegółów. Ja w każdym razie nie zdziwię się jak słońce zmiecie nas, ludzi z powierzchni Ziemi ;) Bo nie wierzę w bzdury, przepowiednie, opieram swoje przemyślenia na naukowych faktach. Nie wierzcie w żaden gniew boski i pierdoły, które Wam wciskają. Odrzućcie to choć na chwilę i poczytajcie mądre książki na temat życia Ziemi. Wszyscy ludzie uważający, że to my zagrażamy Ziemi, wierzący w koniec świata, apokalipsę i zagładę są egoistami i ignorantami. Dlaczego? LOGIKA! Pamiętacie lekcje geografii w szkole? Historia Ziemi, epoka lodowcowa i te sprawy. Wiecie ile istnieje na Ziemi człowiek? Pomijając teorię Darwina nie dłużej jak 1,5 mln lat. Wiecie ile istnieje Ziemia? Ok. 4567 mln lat. Wiecie ile to jest 1,5 z 4567? 0.022%!! I my śmiemy twierdzić, że jesteśmy dla Ziemi jakimś zagrożeniem!? Że jeżeli my znikniemy to skończy się świat!? Wolne żarty : D! Ziemia przechodziła przez gorsze rzeczy niż MY :) Nie wspomnę o przebiegunowaniu, które również miało miejsce w przeszłości wielokrotnie. Nie wspomnę o meteorytach wielkości planet i gwiazd, super hiper powodziach itp. Idioci czerpią z tego pełnymi garściami po to by robić baranów z innych. Tak samo jest z wszystkimi przepowiedniami, kalendarzem Majów i Biblią. To oczywiście świetne publikacje, ale dla ludzi myślących, nie baranków, które wierzą we wszystko co im się powtarza. Jeżeli stać kogoś na własną interpretację sam dojdzie w końcu do w miarę inteligentnej, własnej prawdy. Pomyślcie o tym.
Z całym szacunkiem do rozmówcy... Meteory wielkości gwiazd... Litości, tego Ziemia nie przetrwałaby. No chyba że chodzi tu o ustrojstwa typu gwiazda neutronowa, choć z kontekstu wynika, że chodzi o bodaj obiekt astronomiczny "nieco" większy. Co do tego, czy ludzkość mogłaby stanowić zagrożenie dla istnienia planety to rozmówca zdaje się nie doceniać potencjału destrukcyjnego drogich ziemian. Już w obecnej fazie rozwoju cywilizacji, gdyby się nam samobójstwo zachciało popełniać, jesteśmy w stanie zabrać ze sobą całą planetę. Nie żeby na atomy ją rozbijać, ale nie sądzę by ktoś potem mógł rozpoznać to co z niej by pozostało.
Z Ziemi po deszcu meteorów, wielkości planet, też by niewiele zostało...
A tak na marginesie - pierwszy wpisek do tej dyskusjii brzmi : "Może jednak należałoby dodać w "Zdarzeniach astronomicznych" datę 21.12.2012 jako szczególny układ planet bez dramatyzowania co to może oznaczać?" Szczególny układ planet - czyli co? Piotrek2211ef 14:06, 26 sie 2010 (CET)
- Trzeba by to sprawdzić jaimś dobrym algorytmem/programem. Na jakimś forum piszą, że będzie koniunkcja wszystkich planet (majowie nie znali wszystkich). Ja też coś próbowałem ustalić i wyszło mi, że przynajmniej kilka planet będzie mniej więcej w koniunkcji. Trzeba by jeszcze znać daty ostatnich koniunkcji i by można coś policzyć:
Nazwa Liczba dni
Merkury 115,8770698
Wenus 583,9236488
Mars 779,9600308
Jowisz 398,8776994
Saturn 378,0952517
Uran 369,6529058
Neptun 367,4848037
" Ziemi po deszcu meteorów, wielkości planet, też by niewiele zostało..." - abstrahując od tego, że ciało skaliste rozmiarów Ziemii nie okrążające gwiazdy jest automatycznie planetoidą.
Brakuje Anny Laszuk
[edytuj kod]13 października zmarła Anna Laszuk, pominięcie jej w tym artykule jest ewidentnym zaniedbaniem. Proszę o poprawki w imieniu mniejszości seksualnych, których praw broniła i reprezentowała św. p. Anna Laszuk.
- Ten artykuł zdecydowanie nie jest listą wszystkich osób wymienionych w Wikipedii, które zmarły w 2012. Takie zestawienie można znaleźć
Niemniej uważam, że nie powinno się pominąć osoby Anny Laszuk, jeśli wymienia się osoby takie jak Andrzej Marek, czy Remigiusz Kaszubski.









